Baca, gazda a może juhas? Jak zrozumieć góralską gwarę?

 Baca, gazda a może juhas? Jak zrozumieć góralską gwarę?

Kultura górali to dla wielu nadal dość egzotyczne zagadnienie. A kiedy dołożyć do tego ich wyjątkowy sposób porozumiewania się, można otrzymać całkiem niezłą mieszankę, po którą co roku na Podhale i w Tatry przyjeżdżają tłumy turystów. Warto o gwarze góralskiej dowiedzieć się nieco więcej, aby podczas pobytu w górach odróżnić bacę od gazdy i ze zrozumieniem doświadczać podhalańskich atrakcji. 

Gwara podhalańska, czyli jak to wszystko się zaczęło?

Od XIV wieku, kiedy to na Podhale zaczęło przybywać wiele różnych narodowości, ich języki przenikając się wzajemnie, zaczęły łączyć się w jedno. Gwara podhalańska to pomieszanie sposobu mówienia pasterzy polskich, włoskich, węgierskich, rumuńskich ukraińskich i słowackich. Żeby tego było mało, przewodniczył im w tym wszystkim język polski ze staropolskimi wstawkami. Słownik gwary góralskiej zawiera więc w sobie mnóstwo archaizmów, które lata temu usunęły się z dzisiejszego języka polskiego.

Przenikaniu obcojęzycznych słów do góralskiej gwary zdecydowanie sprzyjało usytuowanie Podhala na obrzeżach polskiego obszaru językowego, który znajdował się na styku wielu kultur i towarzyszących im języków. Dzięki takiemu połączeniu gwara podhalańska stała się jednym z najbogatszych języków ludowych, a wielu także twierdzi, że jest najpiękniejszą i najbardziej barwną gwarą, jaką można usłyszeć.

Góralska gwara i jej szczególne cechy

Mieszkańcy Podhala silnie podkreślają swoją odrębność, co z całą pewnością stanowi dużą atrakcję dla odwiedzających ten region. Swojej gwary używają nie tylko w codziennych sytuacjach, ale także naturalnie posługują się nią w pracy i szkole. 

Często to właśnie język jako pierwszy zdradzi, że masz do czynienia z góralem z krwi i kości. Ile by nie pisać o gwarze góralskiej, najlepiej po prostu posłuchać jej na własne uszy. Warto wówczas zwrócić uwagę na niektóre charakterystyczne dla niej elementy, z których połączenia wychodni naprawdę bogata kompozycja. 

  • Górale wymawiają samogłoski „o” jako „ł”, szczególnie na początku wyrazów (np. łoscypek).
  • Zastępują spółgłoski „sz”, „cz” oraz „ż”, głoskami „s”, „c”, „z”.
  • „Ch” wymawiają jako „k”.
  • Akcentują pierwszą sylabę a nie przedostatnią.
  • Stwardniają głoski przed –ar.
  • Przechodzą z dz w z.
  • Wymawiają końcówkę -me w 1 os. liczby mnogiej: robime.
  • Do starszej osoby górale zwracają się w liczbie mnogiej. 

Góralskie słowa, które warto znać

Żeby dogadać się z góralem, nie potrzebujesz mieć ze sobą specjalnego słownika. Wyjazd w góry nie wymaga także towarzystwa tłumacza gwary góralskiej, bo wiele rzeczy będziesz w stanie zrozumieć po prostu z kontekstu wypowiedzi.  Jednak wybierając się na Podhale, warto poznać kilka słów i zwrotów, których na co dzień używają górale. 

Jako turysta dla Podhalańczyków będziesz ceprem. Nie bój się zgodzić, jeśli ktoś zaprosi Cię na baciarkę, bo oznacza to nic innego niż to, że szykuje się dobra zabawa! Zamawiając w kawiarni herbatę po góralsku, nie zdziw się, kiedy opuścisz lokal w dobrym humorze, ponieważ górale dodają do niej alkohol. Najlepiej raz na zawsze zapamiętaj, że owce pasie juhas, a baca jest starszym pasterzem i to on rządzi na pastwisku. Nie mieszaj do tego gazdy, który  jest  po prostu właścicielem gospodarstwa, czyli gazdówki i urzęduje w nim ze swoją gaździną. 

Dzięki temu, że język górali jest wciąż żywy, a oni sami odnoszą się z dumą do swoich tradycji, pozwoliło to na przetrwanie kultury i gwary podhalańskiej, z którą można obcować do dziś, wybierając się na urlop na Podhale.

Górale podhalańscy to niezwykle ciekawa grupa, która dzięki swojemu przywiązaniu do regionu i szanowaniu tradycji, stała się barwną częścią góralskich terenów. Dlatego podczas wizyty w Tatrach warto nie tylko podziwiać wspaniałe widoki, ale posłuchać też niesamowitej gwary, która dzięki ogromnej sile i wytrwałości tamtejszej ludności przetrwała aż do dziś. 

admin

Komentarze