Boks reklamowy

Nowy Targ : Ratownik Górski -o blaskach i cieniach zawodu z ratownikami GOPR, Markiem Ciasiem i Andrzejem Rajskim .

Sala Filii Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Kopernika 12 w Nowym Targu  pełna 17-latków -z  Zespołu Szkół Technicznych i Placówek im. St. Staszica w Nowym Targu- wszyscy zasłuchani w cudowna opowieść okraszoną filmowymi prezentacjami -ratowników GOPR: Marka Ciasia i Andrzeja Rajskiego- ludzi oddanych całym sercem górom i turystom.

Markowi Cisiowi, który ma na swoim koncie również ekstremalne wyprawy w tym na K2 towarzyszyła córka i pies ratownik - mieszanka psów border colli i owczarka niemieckiego ( 30%) - który w poszukiwaniach na otwartych przestrzeniach i w lesie jest  niezastąpiony. Pies ratownik , chociaż bardzo przyjazny budził respekt i powszechną ciekawość. Andrzej Rajski , chociaż chował się z tyłu wnosił  swoje doświadczenie i potęgę wiedzy o czasach minionych. W tle prezentowano kompletny zestaw lawinowy, profesjonalny zestaw wspinaczkowy oraz raki , czekany i specjalne buty do wspinaniach się po skałach .

- jak popatrzymy na południową stronę naszego kraju to tylko tu są de facto same pasma górskie . W każdych górach są ratownicy i są po to, by - jeśli komuś się coś stanie - służyć pomocą - mówił podczas spotkania z młodzieżą Marek Ciaś , ratownik GOPR podkreślając - ratownictwo górskie jest po to , by docierać do poszkodowanych tam , gdzie nie dojedzie karetka pogotowia. By nieść pomoc w trudnych warunkach .Dlatego szkolimy się również medycznie przygotowując się do ewakuacji pacjentów z trudnego terenu. Często podczas akcji  korzystamy z ratownika 6 to taki zółty śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ( LPR), który wspiera nas  w akcjach i dzięki któremu dotarcie do poszkodowanych jest możliwe w bardzo krótkim czasie. 

Instruktaż podczas, którego prezentowano najczęstsze zagrożenia w górach dotyczył sezonu zimowego i letniego z uwzględnieniem szerzącej się mody na skialpinizm, do którego narty z tzw. foka i bez można było obejrzeć podczas prezentacji.

_ W górach musicie sobie umieć przede wszystkim sami pomóc, na ratowników górskich możecie liczyć w drugiej kolejności. Jeśli znajdziecie się w terenie, gdzie ratownicy dotrą za 2-5 godzin, to ta pomoc może czasem przyjść za późno i dlatego pamiętajcie o tym , by przede wszystkim nauczyć się pomagać sobie  - mówił Marek Ciaś - pierwszym czynnikiem determinującym wypadki w górach jest związany z terenem , drugi pogodą , a trzeci działalnością człowieka .

Najbardziej według ratowników szkodzi turystom czynni trzeci:- jeśli nie wiemy jak się wybrać w góry, jaką trasa pójdziemy czy nie przewidzieliśmy spraw związanych z pogodą . - pamiętajcie pogoda sobie da radę, teren sobie da radę - twierdził Marek Ciaś - żywioły były są i będą . Najczęściej za wypadki odpowiedzialność ponoszą błędne decyzje.   

Ratownicy instruowali tez jak zachować się z podczas burzy, wichury i śnieżycy i jak się chronić przed hipotermią , a nawet jak zachować się , kiedy ukąsi nas żmija ...

Spotkanie zakończyło się kilkoma praktycznymi uwagami dotyczącymi m.in odpowiedniego ubioru, konieczności posiadania kasków przy trudniejszych podejściach np. na Kościelec czy Orla Perć , umiejętności posługiwania się sprzętem lawinowym, konieczności sprawdzania pogody przy wyjściu w góry , gros czasu poświęcono numerom alarmowym  do ratowników i funkcjonalności aplikacji na ratunek , ale też i znaków dla lotników lecących na akcje i roli psów - ratowników w ratownictwie górskim. 







2018-02-26 13:15 1476 GOPR, Markiem Ciasiem i Andrzejem Rajskim , Lucyna Czubernat ,MBP filia Kopernika 12, LPR, Zespół Szkół Technicznych i Placówek im. St. Staszica w Nowym Targu

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie niewidoczny