userad75
Boks reklamowy

Nowotarski splin " Stolica kożuchów, miasto po drodze, czy...?"

  Lata mijają, reakcja jest nadal ta sama. Często, gdy poznaję ludzi z innych miast i mówię, że mieszkam w Nowym Targu, to ponad 90 procent komentarzy jest taka: „A , to te miasto po drodze do Zakopanego”, i na tym ich skojarzenia się kończą. U starszego pokolenia czasem zabłyśnie wspomnienie, że kiedyś, w czasach PRL-u, Nowy Targ był stolicą kożuchów i wszyscy tam jechali, by je kupić.  Czasem z uśmiechem padnie słowo „Relaksy”. Niestety, ten okres mamy już za sobą. Dla młodszych pokoleń jesteśmy nadal miastem po drodze do Zakopanego. Czasem spytają : „A to tam gdzie są dobre lody?” - i na tym koniec. Nie mamy nic charakterystycznego, no oprócz znanego w Małopolsce smogu, z czym by się mogło kojarzyć nasze miasto. Chciałbym się podzielić z wami moimi refleksjami na ten temat, jakie wynikły po spotkaniu z ludźmi z branży od marketingu i reklamy.

  Po pierwsze, to byłoby dobrze stworzyć oficjalną maskotkę miasta. Maskotkę, symbol w formie maskotki jak i  znaku graficznego, która byłaby jako znak towarowy zastrzeżona, i brałaby udział we wszystkich promocjach miasta, imprezach publicznych i byłaby lokowana we wszystkich folderach i stronach internetowych dotyczących Nowego Targu. Maskotka powinna być dostępna w nowotarskich sklepach jako pamiątka w różnych formach. Niektórzy powiedzą, że potrzebne są duże pieniądze dla dizajnerów, by stworzyli takie cudo. Wcale nie. Dlaczego by nie ogłosić konkurs publiczny na nowotarską maskotkę? Projekt, który wygra, będzie nagrodzony pieniężnie, oraz nazwisko autora wejdzie trwale do historii miasta. Mamy wielu utalentowanych twórców i trzeba tylko umiejętnie je wykorzystać. Może to być jakaś wersja Góraleczki, owieczki, psa „bacy” itp. Unikałbym barana, bo skojarzenia mimowolnie mogą nie być pozytywne...

Druga sprawa, o której już wspominałem kilkakrotnie, to powstanie Marki Nowotarskiej.

Byłby to znak handlowy, również zastrzeżony tylko dla przedsiębiorców nowotarskich, których działalność gospodarcza jest zarejestrowana w naszym mieście. Chodzi o lojalność podatkową i o promowanie podmiotów gospodarczych nowotarskich. Znak byłby graficznym emblematem, który przedsiębiorca spełniające kryteria marki (jakość produktu, obsługi, miejsce prowadzenia działalności itd.)  mógłby umieszczać na swoich produktach, a znak byłby promowany na wszystkich dostępnych płaszczyznach medialnych, a zwłaszcza na oficjalnych stronach miasta. Marka Nowotarska łączyłaby wszystkich naszych przedsiębiorców robiąc im reklamę i stałaby się z czasem znakiem rozpoznawalnym w Polsce. Czas zacząć promować swoich, a nie cudzych. Mamy czym się pochwalić. Weźmy twórczość  kreatorską znanej nowotarskiej projektantki, jej stroje i marka są rozpoznawalne w Polsce, dizajn utalentowanego fryzjera z naszego miasta robi się coraz głośniejszy, pączki znanego cukiernika są magnesem dla tych, co dotrą do rynku, tak jak i słynne już w kraju „lody tradycyjne nowotarskie”. Ciekawym miejscem spotkań i koncertów jest „Plama”.  Można by też wrócić do tradycji kuśnierskich, by promować wyroby skórzane i regionalne. Promujmy ich, a nasze miasto będzie promowane przez nich. To są wzajemne korzyści, które mogą się odbić bardzo pozytywnie na zainteresowaniu naszym miastem wśród turystów. Warto też pomyśleć o promowaniu w sposób przemyślany i konsekwentny naszych dróżek rowerowych. Coś zaczyna się dziać, kilka miesięcy temu pisałem o połączeniu wahadłowym szynowym między Nowym Targiem i Zakopanem i za miesiąc ma ruszyć – więc jednak można. To daje nam wielkie możliwości jako miasta satelickiego dla turystów, którzy wolą wybrać tańszy nocleg w Nowym Targu i bez korków dojeżdżać do Zakopanego koleją wahadłową. Musimy to wykorzystać, bo to kolejna szansa, by wpisać się do listy miast turystycznie atrakcyjnych.  Warto też pomyśleć o promocji Marki Nowotarskiej (jeśli powstanie) także na Słowacji, by nie tylko targowica była tym magnesem, który przyciąga naszych sąsiadów.

W mieście można zrobić bardzo wiele, trzeba tylko chcieć, mieć przemyślany plan działania na najbliższe lata i konsekwentnie go realizować – efekty pojawią się niebawem. Nowy Targ zasługuje na to, bo inaczej nadal będziemy cały czas miastem „po drodze do Zakopanego”


Zostań naszym darczyńcą, mecenasem lub sponsorem. Twoja dobrowolna wpłata zostanie przeznaczona w całości na działalność Stowarzyszenia I love Podhale - wydawcę portalu twoje-podhale.pl

BGZ BNP Paribas o/Nowy Targ konto: 24 1600 1462 1816 9582 4000 0001


Oceń artykuł:


2018-03-27 09:24 207 Nowotarski splin " Stolica kożuchów, miasto po drodze, czy...?"

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie niewidoczny