Boks reklamowy

Gładka przeprawa Górali z beniaminkiem

UNIHOKEJ. Zespół mistrza kraju bez większych problemów poradził sobie z beniaminkiem tegorocznych rozgrywek, drużyną Multi75 Killers Kraków. Górale dzięki wygranym spotkaniom plasują się na pozycji lidera swojej grupy.

Mecz ma 60 minut

O tym, że spotkanie trwa okrągłe 60 minut w sobotni wieczór przypomnieli sobie zawodnicy Górali Nowy Targ. Mając zapewnione zwycięstwo przed ostatnim gwizdkiem sędziego, myślami byli już w szatni i świętowali wygraną. Tak doświadczona i utytułowana drużyna powinna jednak pamiętać, że gra się do ostatniej sekundy i trzeba zachować koncentrację. W tym spotkaniu obyło się bez większych konsekwencji, jednak takie zachowanie w przyszłości może słono kosztować.

Mistrzowie doskonale weszli w mecz. Kostela już w 1 minucie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Co prawda Valmaki niedługo później doprowadził do wyrównania, jednak później do głosu dochodzili już tylko Górale. Bramki Fryźlewicza, Turwonia, dwie Smarducha oraz samobójcze trafienie krakowian ułożyły spotkanie. Góralom grało się łatwiej, mogli kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie. Nie oznaczało to, że przyjezdni poddadzą się bez walki. Dokładali wszelkich starań, aby jak najbardziej uprzykrzyć życie mistrzom kraju. W 18 minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Valmaki. Strzałem z dystansu posłał piłeczkę lecącą na wysokości 20 cm. Takie strzały są szczególnie nieprzyjemne dla bramkarzy. 

Bramka strzelona pod koniec pierwszej odsłony korzystnie podziałała na przyjezdnych. W pierwszych minutach drugiej tercji byli bardziej pewni siebie, wyszli z większym animuszem i zapałem do walki. Rezultatem tego było trafienie kapitana gości - Ciapały, który strzałem ze środka boiska pokonał Pawlika. W 29 minucie piłeczka po strzale Kosteli ostemplowała słupek, odbiła się od niego i uderzyła w plecy krakowskiego goalkeepera, a następnie wylądowała w siatce. Górale poszli za ciosem i odskoczyli rywalowi na kolejnych kilka bramek. Najpierw fantastyczną dwójkową akcję wyprowadził duet Smarduch - Kostela i ten pierwszy ulokował piłeczkę w bramce, a chwilę później receptę na Salewskiego znalazł Leja. Okrasą strzelecką tej tercji było trafienie Subika. Smarduch wycofał ażurówkę do tyłu, a Subik nie zastanawiając się ani sekundy huknął jak z armaty!

W 43 minucie tym razem doskonałym dograniem popisał się Subik. Zagrał piłeczkę wzdłuż bramki, Smarduchowi pozostało dołożyć łopatkę kija. Dwie minuty później rezultat podwyższył Kostela. W 45 minucie bajecznymi umiejętnościami technicznymi popisał się Ciapała. Bramka palce lizać! Wsadził piłeczkę zza bramki Pawlika. Góralom udało się zdobyć jeszcze dwie bramki. Pierwszą z nich zdobył Kostela (rzut karny), a drugą Smarduch. Gdy wydawało się, iż więcej goli już w tym spotkaniu nie zobaczymy, wystarczył moment dekoncentracji mistrzów i w 60 minucie stracili trzy szybkie bramki. 

- Byliśmy bardzo nieskuteczni - to spowodowało, że nadziewaliśmy się na szybkie kontry Killersów. Większosc goli wpadła własnie w ten sposób. W krakowskim klubie grałem 2 sezony temu i znam chłopaków bardzo dobrze, wiem, że nie brakuje im ambicji i umiejętności. Szczególnie ich pierwsza piątka, bo to z nią mieliśmy najwięcej problemów. Pierwszy mecz skończył się dość wysoko, ale mieliśmy wiele trudności, m.in. w 3 tercji, a szczególnie pod jej koniec, gdzie w jednej minucie straciliśmy 3 gole! Sam przebieg meczu to nasza gra w ataku pozycyjnym i kontry Krakowa - oceniał spotkanie Michał Leja.

Górale Nowy Targ – Multi75 Killers Kraków 14:7 (6:2,4:1,4:4)

1:0 Piotr Kostela 1’
1:1 Pasi Valmaki 5’
2:1 bramka samobójcza 7’
3:1 Michał Fryźlewicz (Damian Krugiołka) 7’
4:1 Mateusz Turwoń 8’
5:1 Mateusz Smarduch (sygnalizowana kara dla Krakowa) 9’
6:1 Mateusz Smarduch (Maciej Szewczyk) 12’
6:2 Pasi Valmaki (Dawid Pazdro) 18’
6:3 Bartosz Ciapała 23’
7:3 Piotr Kostela (Bartosz Gotkiewicz) 29’
8:3 Mateusz Smarduch (Piotr Kostela) 31’
9:3 Michał Leja (Jakub Bisaga) 32’
10:3 Karol Subik (Mateusz Smarduch) 37’
11:3 Mateusz Smarduch (Karol Subik) 43’
12:3 Piotr Kostela (Mateusz Turwoń) 45’
12:4 Bartosz Ciapała 45’
13:4 Piotr Kostela (rzut karny) 57’
14:4 Mateusz Smarduch (Maciej Szewczyk) 59’
14:5 Tommi Roivas (Wiktor Wójcik) 60’
14:6 Maciej Tomalak (Bartosz Ciapała) 60’
14:7 Pasi Valmaki 60’

Kary: 11 minut – 6 minut
Strzały: 20 – 11
Najlepsi zawodnicy: Mateusz Smarduch (Górale) – Damian Kaczanowski (Killers)

Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Kostela, Fryźlewicz, Subik, Krugiołka. Leja, Turwoń, Szewczyk, A. Tylka, M. Tylka, Smarduch, Bisaga.


Leja show, Kostela out

Drugie spotkanie było bardziej wyrównane, jednak z minuty na minutę coraz bardziej zarysowywała się przewaga Górali. Nowotarżan do zwycięstwa w tym spotkaniu poprowadził Leja, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. W końcówce meczu doszło do spięcia pod bramką krakowian. W podbramkowej walce ucierpiał Roivas, jeden z Finów występujących w drużynie Krakowa. Między nim a Kostelą zaiskrzyło. W efekcie obaj panowie zostali odesłani do szatni. Kosteli zabraknie w pierwszym spotkaniu derbowym z Szarotką.

Echa meczów:

Drugi mecz wyglądał podobnie do pierwszego, natomiast nasza drużyna była jeszcze bardziej nieskuteczna lub chcieliśmy umieścić piłkę w siatce prawie z pola bramkowego. Na koniec doszło do kontrowersyjnego incydentu i niestety będziemy musieli następne mecze grac bez Piotra Kosteli. Cieszymy się z dwóch zwycięstw i już czekamy na kolejne mecze - powiedział po spotkaniu w rozmowie z redakcją sportową twoje-podhale.pl napastnik drużyny mistrzów Polski Michał Leja.

- Weekendowe zmagania zakończyły się kompletem punktów dla naszej drużyny, co bardzo cieszy. W pierwszym meczu świetne zawody rozegrał Mateusz Smarduch, zdobywca aż piecu bramek. Dzień później w role egzekutora zamienił się z Michalem Leja. Niestety pod koniec drugiego meczu za czerwona kartkę wypadł nam jeden z najlepszych naszych zawodników - Kostela, który nie zagra w najbliższym meczu derbowym, co jest dla nas ewidentnie katastrofą. Trener Gotkiewicz będzie mieć na pewno spory ból głowy. Trzeba również pochwalić Pawlika za postawę w bramce - podsumowywał dwumecz Michał Fryźlewicz.

Górale Nowy Targ – Multi75 Killers Kraków 6:2 (1:0,3:0,2:2)

1:0 Piotr Kostela (Jakub Bisaga) 14’
2:0 Michał Leja 27’
3:0 Michał Leja (Piotr Kostela) 35’
4:0 Michał Leja (Bartosz Gotkiewicz) 36’
4:1 Pasi Valmaki (Bartosz Ciapała) 43’
5:1 Karol Subik (Michał Leja) 47’
5:2 Pasi Valmaki (Maciej Tomalak) 48’
6:2 Maciej Tylka 54’

Strzały: 27 – 23
Najlepsi zawodnicy: Michał Leja (Górale) – Konrad Salewski (Killers)

Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Kostela, Fryźlewicz, Subik, Krugiołka. Leja, Turwoń, Szewczyk, A. Tylka, M. Tylka, Smarduch, Bisaga.


Tabela grupy D:

1. Górale - 12 pkt
2. Szarotka - 9 pkt
3. Ludźmierz - 2 pkt
4. Kraków - 1 pkt



Zobacz ofertę sklepu z akcesorimi i odzieżą turystyczną SZLAK.CO



2016-10-16 15:45 887 Górale Nowy Targ, Killers Kraków, unihokej, floorball

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie niewidoczny

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67